Open top menu
środa, 30 stycznia 2013

Rok 2012 dobiega końca, więc przychodzi czas na wszelakie podsumowania. Tym razem przedstawiamy Wam 10 najlepszych letnich transferów dokonanych przez kluby z hiszpańskiej Primera Division. Królem polowania okazuje się Malaga, której aż trzech zawodników znalazło się w naszym zestawieniu.

10. Manuel Iturra (z Murcii do Malagi) - Chilijczyk został sprowadzony za darmo, ponieważ rozwiązał swój kontrakt z Murcią. Początkowo wielu stawiało na to, że 28-latek będzie używany jedynie w mniej ważnych meczach sezonu, jednak ten zaskoczył wszystkich i swoją dobrą grą przedarł się do podstawowej jedenastki andaluzyjskiego zespołu. Zwrócił na siebie także uwagę selekcjonera reprezentacji Chilie, który powołał go na konfrontacje z Ekwadorem i Argentyną w eliminacjach do mistrzostw świata 2014.

9. Roque Santa Cruz (z Manchesteru City do Malagi) - W City nie miał perspektyw nawet na ławkę rezerwowych, natomiast w słonecznej Hiszpanii radzi sobie całkiem nieźle. Do Malagi został wypożyczony. Zazwyczaj na murawie melduje się jako zmiennik, ale Manuel Pellegrini ma z niego sporo pociechy, o czym przekonał chociażby podczas ostatniego spotkania z Realem Madryt, któremu wpakował dwie bramki.

8. Jonathan Viera (z Las Palmas do Valencii) - Pod koniec 2010 roku “Marca” łączyła ofensywnego pomocnika z przenosinami do Barcelony lub Realu, które miały ostro walczyć o podpis utalentowanego zawodnika. Ostatecznie Jonathan zmienił klub dopiero ostatniego lata i nie wylądował w jednym z dwóch najlepszych klubów w kraju, a w średnio spisującej się Valencii. W barwach „Nietoperzy” 23-latek radzi sobie co najmniej nieźle. Za sobą ma już 11 występów na stadionach Primera Division (dwa gole i dwie asysty) oraz dwa epizody w Champions League. Ksywa „Rivaldo” zobowiązuje.

7. Obafemi Martins (z Rubinu Kazań do Levante) - Levante to kolejna drużyna, która zrobiła dobry interes zatrudniając piłkarza, który miał swoją kartę na ręku. Martins z miejsca zaskarbił sobie serca fanów „Żab”, strzelając gola na wagę trzech punktów w swoim debiucie. W sumie od wakacji sześciokrotnie pakował piłkę w siatkach rywali, co jednak nie było wystarczającą liczbą dla selekcjonera reprezentacji Nigerii, Stephana Keshiego, który nie powołał Martinsa na zbliżający się wielkimi krokami Puchar Narodów Afryki. W klubie nikogo to nie zmartwiło, bo zamiast na Czarnym Lądzie, Obafemi będzie strzelał gole na boiskach La Liga.

6. Javier Saviola (z Benfiki do Malagi) - Malaga szukając jakichkolwiek wzmocnień w letnim okienku transferowym wyciągnęła rękę do słynnego Argentyńczyka. Eksperci twierdzili, że El Coenejo będzie tylko odcinał kupony, jednak ten pozytywnie zaskoczył kibiców, trenerów i może nawet samego siebie. Saviola strzelił pięć bramek w lidze i jedną w Lidze Mistrzów, a do tego dołożył dwie asysty. Aklimatyzacja w nowym miejscu przebiegła błyskawicznie, a sam zawodnik pomimo problemów finansowych klubu zapewnia, że chce w nim zostać jak najdłużej. Przynajmniej na razie.

5. Patrick Ebert (z Herthy do Valladolid) - 25-letni pomocnik przyszedł latem z Herthy Berlin na zasadzie wolnego transferu i z miejsca zajął miejsce w podstawowej jedenastce beniaminka. Strzelił trzy bramki, w tym jedną zwycięską w ważnym meczu z Osasuną Pampeluna. Na swoim koncie ma też okazałą liczbę asyst, których zanotował pięć. Już interesuje się nim Valencia.

4. Paulao (z Saint-Etienne do Betisu) - Wysoka pozycja Betisu w tabeli to nie przypadek. Do klubu w lipcu trafił doświadczony obrońca Paulao. Andaluzyjczycy na sprowadzenie Brazylijczyka z Saint-Etienne nie wydali ani jednego euro, a ten okazał się sporym wzmocnieniem kadry Pepe Mela. Jest zdecydowanie najpewniejszym stoperem "Los Verdiblancos", a do tego jest z niego pożytek pod bramką rywala przy stałych fragmentach gry.

3. Carlos Vela (z Arsenalu do Realu Sociedad)
- Meksykanin do Sociedadu trafił wcześniej, jednak ostatniego lata działacze baskijskiego klubu zdecydowali się na wykupienie go z Arsenalu za 3,8 miliona euro. Vela odpłacił się siedmioma bramkami, a jego wartość oscyluje dziś już w granicach ośmiu milionów euro.

2. Jordi Alba (z Valencii do Barcelony) - 14 milionów zainwestowane w transfer lewego obrońcy wyszło „Dumie Katalonii” na dobre. Barcelona Albą interesowała się od dawna - w końcu to niemalże jej wychowanek - a świetne mistrzostwa Europy w wykonaniu reprezentanta Hiszpanii tylko potwierdziły, że to będzie dobry ruch. Filigranowy zawodnik z miejsca przedarł się do pierwszej jedenastki i z meczu na mecz jest coraz lepszy. Doskonale zastępuje Erica Abidala.

1. Aritz Aduriz (z Valencii do Athletic Bilbao) - Przychodził, aby wypełnić lukę po Fernando Llorente, który miał zamiar zmieniać klub. Mimo że reprezentant Hiszpanii pozostał na San Mames, to nie gra już pierwszych skrzypiec, bowiem Marcelo Bielsa stawia na Aduriza. Ten odpłaca się świetną skutecznością. Wymowne jest to, że prawie połowa bramek Athletic w tym sezonie to trafienia 31-latka. Aduriz strzelił już 10 goli i jest gorszy tylko od wielkiej trójki La Liga, czyli Lionela Messiego, Radamela Falcao i Cristiano Ronaldo.

Tagged
Different Themes
Written by Templateify

Aenean quis feugiat elit. Quisque ultricies sollicitudin ante ut venenatis. Nulla dapibus placerat faucibus. Aenean quis leo non neque ultrices scelerisque. Nullam nec vulputate velit. Etiam fermentum turpis at magna tristique interdum.

This is the most recent post.
Starszy post

1 komentarz: