Takiego sukcesu drużyny juniorskie Korony
nie powtórzyły do dzisiaj. 13 lipca 2008 roku ekipa z Kielc zdobyła
mistrzostwo polski juniorów. Podopieczni trenerów Marka Parzyszka i
Wojciecha Klicha wygrali w ostatnim meczu z Ceramiką Opoczno 2-0 po
bramkach Malarczyka i Gawęckiego. Wtedy ci młodzi gracze widzieli siebie
w zagranicznych klubach bądź chociaż w Ekstraklasie. Niestety, ale
przyszłość zrównała marzenia z ziemią.
Dziś w piłkę na profesjonalnym poziomie
bawi się tylko kilku z nich, a reszta tuła się po świętokrzyskich
klubach. Niestety, ale ten tekst jest świetnym potwierdzeniem tego, że
sukcesy na poziomie juniorskim nie gwarantują sukcesów w dalszej
karierze. Zdarzają się oczywiście wyjątki.
Paweł Socha (bramkarz)
Rundę jesienną sezonu 2009/2010 spędził
na wypożyczeniu w Wiśle Puławy, jednak wiosną bronił już w Młodej
Koronie. W następnym sezonie był już członkiem pierwszej drużyny, lecz
na boiska wybiegał jedynie w rezerwach. Na początku 2010 roku trafił do
Stali Stalowa Wola, gdzie notował dobre występy, które zaowocowały
przenosinami do wyżej notowanej Bogdanki Łęczna. 21-letni bramkarz
przegrywa rywalizację z Sergiuszem Prusakiem i jest jedynie rezerwowym.
Wojciech Małecki (bramkarz)
Małecki zadebiutował w pierwszej drużynie
w 2011 roku wchodząc za kontuzjowanego Małkowskiego w spotkaniu z
Jagiellonią. Debiut mógł być udany, gdyby nie bramka wpuszczona w
ostatniej minucie meczu. W następnej kolejce Wojtek stanął między
słupkami w prestiżowym pojedynku z Wisłą Kraków i zachował czyste konto.
Później słuch o nim zaginął, do czego przyczyniła się także kontuzja.
Wielu myślało, że po odejściu Krzysztofa Pilarza to właśnie młody
bramkarz będzie zmiennikiem Zbigniewa Małkowskiego. Leszek Ojrzyński
postawił na Oleksjeja Szlakotina, z którym współpracował w Zagłębiu
Sosnowiec. Obecnie Małecki zbiera szlify w Młodej Koronie.
Wojciech Niebudek (obrońca)
Występował w trzeciej i drugiej drużynie
Korony. Wiosną 2008 roku trafił do Orląt Kielce, w których gra do dziś.
Jest ich podstawowym zawodnikiem.
Tomasz Milcarz (obrońca)
W 2008 roku przeniósł się do Polonii
Warszawa, gdzie występował w drużynie Młodej Ekstraklasy. Stolicy nie
podbił i już rok później wrócił do świętokrzyskiego, a konkretniej do
Jędrzejowa. W Naprzodzie pograł półtorej roku i zasilił Lubrzankę
Kajetanów, w której jest graczem podstawowej jedenastki.
Krzysztof Kiercz (obrońca)
Kariera Kiercza to jedna z lepszych z
mistrzowskiej ekipy. Jesienią 2010 młody stoper został wypożyczony do
Termaliki Bruk-Bet Nieciecza, która występowała w trzeciej lidze. Wiosnę
spędził na wypożyczeniu w Wiernej Małogoszcz, gdzie również był
podstawowym zawodnikiem. Kiercz nawet dwukrotnie wpisał się na listę
strzelców. 2011 rok przyniósł Krzyśkowi pierwsze występy w Ekstraklasie,
które przeplatał z meczami w rezerwach. Runda jesienna była dla niego
zdecydowanie bardziej owocna, ponieważ wiosną Leszek Ojrzyński jakby o
nim zapomniał. W trwających rozgrywkach Kiercz dwukrotnie wybiegł na
boiska najwyżej klasy rozgrywkowej. U boku Pavola Stano powinien się
jeszcze rozwinąć.
Karol Markowski (obrońca)
Po zdobyciu mistrzostwa juniorów
Markowski swoich sił próbował w drugiej drużynie, natomiast w 2010 roku
przeniósł się do Naprzodu Jędrzejów. Stamtąd trafił do Łysicy Bodzentyn,
gdzie gra do dziś. Jak informuje serwis 90 minut, kielczanin w tym
sezonie zaliczył tylko dwa występy w… rezerwach.
Piotr Malarczyk (obrońca)
Malarczyk jest największym wygranym.
Najszybciej przedostał się do seniorskiego zespołu i z każdym sezonem
zalicza w nim coraz więcej występów. Jest również etatowym młodzieżowym
reprezentantem Polski. Na murawie zawsze spokojny i opanowany. Kiedy
ostatni raz widzieliście, żeby popełnił jakiś karygodny błąd?
Karol Więckowski (obrońca)
Po rozegraniu kilku sezonów w drużynach
juniorskich i rezerwowych Więckowski w 2009 roku trafił do pobliskiej
Nidy Pińczów. Wiosną przeniósł się do Granatu Skarżysko-Kamienna, a
teraz, jak informuje 90minut.pl swoją przygodę z piłką kontynuuje w Bugu
Wyszków. Co ciekawe, próżno szukać go w kadrze drużyny na oficjalnym
serwisie klubu.
Bartłomiej Strzębski (obrońca)
Strzębski w Młodej Koronie występował aż
do rundy jesiennej sezonu 2010/2011, po czym przeniósł się do Stali
Stalowa Wola. Tam pokopał piłkę tylko przez pół roku i podpisał kontrakt
z Granatem Skarżysko-Kamienna. Spędził tam cały sezon, a obecnie
występuje w Wiernej Małogoszcz.
Paweł Kal (obrońca)
Był uważany za jeden z większych talentów
rocznika ’89. W 2009 roku, po powrocie do Ekstraklasy otrzymał kilka
szans na występy w pierwszej drużynie Korony. Po zmianie trenera jego
występy ograniczyły się do ekipy Młodej Ekstraklasy, dlatego wiosnę 2011
spędził na wypożyczeniu w Olimpii Gudziądz, gdzie wystąpił w trzynastu
spotkaniach i strzelił dwa gole. Po objęciu Korony przez Leszka
Ojrzyńskiego szansę zaczęli otrzymywać młodzi piłkarze, wśród których
nie zabrakło wychowanka kieleckiego klubu. Niestety, ale kiedy kariera
Pawła zaczynała nabierać tempa, zerwał więzadła i piłki nie kopie do
dziś.
Damian Czarnecki (pomocnik)
Zaraz po zdobyciu młodzieżowego
mistrzostwa Czarnecki odszedł do Broni Radom. Spędził tam tylko jedną
jesień, po czym odszedł do Orła Wierzbica. Po półtorej roku zmienił klub
na Juventę Starachowice, w której z powodzeniem występuje do dziś.
Artur Polakowski (pomocnik)
Pomocnik nie zrobił oszałamiającej
kariery i na przełom raczej się już nie zanosi. W 2009 roku przeniósł
się do MKS Stąporków, a obecnie występuje w Skale Tumlin, która swoje
boje toczy na poziomie okręgówki.
Ernest Supierz (pomocnik)
Kolejny zmarnowany talent. W 2009 roku odszedł z Korony do Lubrzanki Kajetanów, gdzie jest podstawowym zawodnikiem.
Karol Kopeć (pomocnik)
W 2008 roku wrócił do Juventy
Starachowice, której jest wychowankiem. Spędził tam cztery lata, a teraz
piłkę kopie w koszulce Pelikana Łowicz zajmującego siódme miejsce w
tabeli drugiej ligi.
Michał Michałek (pomocnik)
Michałek był jednym z największych
talentów w tamtej drużynie. Konkurencja w dorosłym zespole była jednak
zbyt wysoka, dlatego w 2009 roku został odesłany na wypożyczenie do
Bałtyku Gdynia. Morski klimat sprzyjał chłopakowi z Kielc. Zbierał dobre
recenzje i strzelał bramki. Niestety, ale jego rozwój zatrzymała
kontuzja, przez którą stoi w miejscu do dziś. Przed sezonem Leszek
Ojrzyński próbował wprowadzić Michałka do pierwszego zespołu, jednak ten
nie imponował i został odesłany do Młodej Ekstraklasy.
Damian Tracz (pomocnik)
Ostatnie informacje o karierze Tracza są z sezonu 2008/2009. Internet milczy na jego temat.
Bartosz Malinowski (napastnik)
Nigdy nie był bramkostrzelny. W drużynach
juniorskich Korony zazwyczaj był rezerwowym i w sezonie 2009/2010
zdobył jedynie dwa gole. Pracę znalazł jednak w trzecioligowej Wiernej
Małogoszcz, gdzie rozgrywa już trzeci sezon. W trwającym zdobył już trzy
gole. Czyżby szedł na rekord?
Łukasz Jamróz (napastnik)
Chyba największy szczęściarz spośród
swoich kolegów z mistrzowskiego zespołu. Swoją karierę rozwijał na
wypożyczeniach w Broni Radom i Orle Wierzbica. Wiosna 2012 roku okazała
się jednak przełomowa. Leszek Ojrzyński nie mający w swojej kadrze lisów
pola karnego, na pierwszy mecz rundy w podstawowej jedenastce
postanowił wypuścić młodego wilka. Jamróz swoją szansę wykorzystał
najlepiej jak mógł i zdobył dwa gole. Dzięki temu pisały o nim wszystkie
sportowe portale i gazety. „Z trzeciej ligi do Ekstraklasy” – to jeden z
tytułów, który najszybciej znajdziemy w pamięci. Od 20 lutego minęły
trzy kwartały, a „Jamro” do tej pory nie potrafi umieścić piłki w
siatce. Robi to jedynie w Młodej Ekstraklasie i trzeba to dodać, robi to
rzadko.
Piotr Gawęcki (napastnik)
W finale turnieju o MP juniorów „Łysy”
strzelił dwa gole i z czterema trafieniami na koncie został królem
strzelców. Dobre występy zaowocowały powołaniem na obóz z pierwszym
zespołem. W sezonie 2009/2010 Korona rywalizująca w pierwszej lidze
korzystała z wychowanków. Kariera Gawęckiego nabrała tempa. Waleczny
napastnik strzelił osiem bramek i po awansie do najwyżej klasy
rozgrywkowej wielu na niego liczyło. Niestety, ale dalsze losy ulubieńca
kibiców z młyna nie potoczyły się po jego myśli. Nie mógł znaleźć
miejsca w podstawowej jedenastce i został wypożyczony do Dolcanu Ząbki,
gdzie nie czarował i nie trafiał do siatki. Następnie występował w
Młodej Ekstraklasie i dostał kilka krótkich szans na pokazanie się od
Leszka Ojrzyńskiego. Przed startem obecnych rozgrywek „łysy” zdecydował
się na wyjazd za granicę. Podpisał kontrakt z norweskim trzecioligowcem.
Gjøvik FF zajmuje obecnie ósme miejsce w tabeli, a Gawęcki jest
podstawowym piłkarzem. Cóż, przynajmniej może pochwalić się
międzynarodową karierą…
.png)
By
03:09

0 komentarze