W cieniu jutrzejszych Gran Derbi odbędzie się równie ciekawy pojedynek Malagi z Atletico Madryt. To mecz dwóch niepokonanych w tym sezonie zespołów, więc rozumiemy, że czeka nas porywający pojedynek. Początek arcyważnego meczu w niedzielę o 19:50 na Estadio Ramon Calderon.
Kiedy już zakończycie oglądać El Clasico nie wyłączajcie telewizora: czeka was równie ciekawy piłkarski seans.
Z pewnością mało kto przed startem sezonu powiedziałby, że w siódmej
kolejce Atletico będzie wiceliderem, a Malaga będzie plasować się na
ostatnim stopniu podium. Wszystko przez okienko transferowe. Boquerones
opuściła trójka bardzo ważnych graczy, Santiago Cazorla, Salomon Rondon i
Enzo Maresca. W zamian do kadry dołączył m.in Javier Saviola. Wielu
wątpiło w klasę "Króliczka", jednak doświadczony Argentyńczyk w każdym
spotkaniu zamyka usta krytykom.
Atleti również nie przeprowadziło ogromnych wzmocnień. Ponadto klub
opuściła dwójka czołowych kopaczy, Savio i Dominguez. Najważniejszym
transferem było jednak zatrzymanie w zespole fenomenalnego Kolimbijczyka
Falcao, o którego ponoć upominał się Real Madryt i Chelsea. Falcao to
bez wątpienia najgroźniejsza broń Diego Simeone. Piłkarz sprowadzony z
FC Porto w tym sezonie zdobył już siedem bramek w Primera Division i
dzięki temu przewodzi klasyfikacji strzelców.
Dzięki bramkostrzelnemu napastnikowi Atletico może pochwalić się
jedną z lepszych ofensyw w lidze. Stołeczni ustępują jedynie Barcelonie,
tracąc do niej tylko jednego gola. Malaga z kolei imponuje grą w
obronie. La Bonbonera straciła tylko dwie bramki, a to głównie dzięki
Willy'emu Caballero, który imponuje mistrzowską formą. Niestety widzi ją
każdy, oprócz selekcjonera reprezentacji Argentyny.
Sporo czasu poświęciliśmy Falcao, jednak do niedawna występ
Kolumbijczyka stał pod znakiem zapytania. Najprawdopodobniej jednak
jutro wybiegnie na murawę. "Zagra od pierwszej minuty i zobaczymy na jak
długo wystarczy mu sił", powiedział Simeone na konferencji prasowej.
Manuel Pellegrini będzie musiał radzić sobie bez kontuzjowanych Baptisty
i Toulalana. Mówiło się o powrocie do kadry Diego Buonanotte, jednak
pomimo tego, że mikry pomocnik w ostatnich dniach pracował z resztą
kolegów to jutrzejszy pojedynek obejrzy na szklanym ekranie.
Jutrzejszy mecz będzie wyjątkowy dla Ignacio Camacho, który swoją
piłkarską karierę rozpoczynał w Atletico. Teraz jednak broni barw
Boquerones i bardzo możliwe, że jutro zagra od pierwszych minut.
─ Widzę drużynę w bardzo dobrej formie, i nadal chcemy pozostać
na tej drodze. Zaczęliśmy lige bardzo dobrze, mamy bardzo dobrego
trenera, bardzo dobry personel i bardzo podekscytowanych kibiców.
Jesteśmy pewnie swego i nie zamierzamy spuszczać z tonu ─ powiedział przed meczem Juanfran. ─ Mecz
z Atleti będzie bardzo ważny dla obydwu drużyn, ponieważ sąsiadujemy w
tabeli. Madrytczycy to świetna ekipa, ale my także, co potwierdzają
nasze ostatnie wyniki ─ mówił z kolei Camacho.
Bez wątpienia po obejrzeniu spotkania Realu i Barcelony warto rzucić okiem na drugi hit kolejki. My stawiamy na Malagę, ale chyba wiadomo z jakich powodów.
.png)
By
02:31

0 komentarze