Korona Kielce jest w poważnych tarapatach. Piąty klub ubiegłego
sezonu nie dostał potrzebnych 3,8 miliona złotych na dalsze
funkcjonowaniei straszy nawet zgłoszeniem upadłości. – Ta kwota jest
niezbędna – mówi rzecznik prasowy klubu, Paweł Jańczyk. Zniknięcie klubu
to najczarniejszy scenariusz, jednak możemy spodziewać się bardzo
ciężkiego sezonu.
Obejrzałem reportaż z sesji rady miasta i
kiedy słuchałem niektórych wypowiedzi, a szczególnie radnej Zapały,
zrobiło mi się wstyd, że tacy ludzie rządzą tym miastem.
Nie znam się, to się wypowiem
Kataryna Zapała na prawdę kocha dzieci.
Już kiedyś wyszła z propozycją zmniejszenia środków łożonych na Koronę i
przeznaczeniu ich na budowę boiska przy Gimnazjum numer 3 i szkoły w
Dąbrowie II. Oczywiście wniosek nie przeszedł. Teraz, pani radna, która
oczywiście była przeciwko przekazaniu brakujących pieniędzy najlepszej
drużynie w świętokrzyskim także walczy o dobro naszych pociech. –
Jest taka akcja, że dzieci z powiatu kieleckiego wchodzą na mecze za
darmo. Czy radni wiedzą, gdzie te dzieciaki siedzą? Nie raz słyszałam o
tym od ich opiekunów. Siedzą, pod tak zwanym młynem, przez co są często
narażone, na wulgarne zachowanie i słowa – mówi z pogardą w głosie pani Zapała. – Czy to jest właśnie rodzaj promocji rodzinnego pobytu na meczach? – dodaje.
Idąc tokiem rozumowania pani radnej, należałoby pozamykać wszystkie
stadiony, lub na mecze wpuszczać tylko osoby pełnoletnie. W ostatniej
rundzie siedziałem na “piknikowych” sektorach. Cóż, tam też nie jest
tak, jak pani Zapała sobie to wymarzyła. Sam jako mały chłopiec
marzyłem, żeby usiąść pod tym wulgarnym Młynem, aby poczuć się jak
prawdziwy fanatyk. To było zdecydowanie ciekawsze niż “rodzinny”. Z
drugiej strony Korona jest bardzo przyjaznym klubem dla dzieci, co
świetnie ujął prezes Tomasz Chojnowski. – Sektor rodzinny jest po
przeciwnej stronie Młyna. Pani mówiła, że pani nie było na stadionie,
więc zapraszam. Mamy kontakt z prywatną szkołą języka obcego, która
zachęca dzieci do pojawiania się na meczach. Od dwóch lat
dzieci, które rodzą się w dniu rozpoczęcia sezonu w Kielcach są
uhonorowane przez władze klubu kartą kibica a także
odwiedzinami w szpitalu. Mniej więcej co tydzień, jesteśmy w każdej
szkole ze świętokrzyskiego, która nas zaprosi – skontrował.
Pani Zapała ma swojego bloga.
W zakładce “O mnie”, napisała: Często
ludzie zadają mi pytanie co młoda kobieta robi w polityce. Odpowiadam,
że chcę ją zmienić, pokazać, że polityka może być pozytywna, jeśli
uprawiają ją ludzie z pasją. Robię to konsekwentnie od 10 lat, tworząc z
działalności publicznej swoją misję, w której zawsze najważniejszy jest
człowiek i jego potrzeby. Bycie radną to dla mnie przede wszystkim
kontakt z ludźmi, poznawanie ich potrzeb i oczekiwań. To często drobne
sprawy, które na co dzień ułatwiają życie. Takie przyjacielskie odruchy,
które sprawiają, że ludziom, którym w życiu jest trudniej dodają im
otuchy i siły do zmagania się z codziennością. W pełnieniu funkcji
przyświeca mi generalna zasada, tworzenie prawa dla ludzi a nie
stwarzanie im barier i tłumienie ich POzytywnej energii.
Korona zajęła piąte miejsce w T-Mobile
Ekstraklasie. Była najdłużej niepokonaną drużyną w sezonie. Prezentowała
futbol, który na prawdę mógł się podobać, a ludzie będący na meczach
chociażby ze Śląskiem Wrocław (2:1), Lechią Gdańsk (1:0) czy Legią
Warszawa (1:0), mogli na chwilę zapomnieć o swoich problemach. Na
stadionie pojawiają się różni kibice. Niektórzy są bogaci, niektórzy
ledwo wiążą koniec z końcem, jednak w gruncie rzeczy łączy ich jedno:
Miłość do Korony. Janusz Piknik przy niekorzystnym wyniku opuści sektor
przed ostatnim gwizdkiem, jednak w drodze do domu będzie rozmyślał,
dlaczego Korona przegrała. Ojciec specjalnie kombinuje jak wcześniej
zerwać się z pracy, aby zabrać syna na mecz i zaszczepić w nim
“Złocisto-Krwistą” krew. Tak właśnie umacniają się więzi rodzinne i to
nie przez panią Zapałę, a właśnie przez tą Koronę. To właśnie Scyzory w
ostatnich miesiącach dodawały otuchy, a nie pani radna. To Korzym
krzyczący “Bandę Świrów, którą na pamięć znają już nawet przedszkolaki i
to Paweł Sobolewski strzelający bramkę w meczu z Wisłą Kraków. A teraz,
to wszystko zabrać? Tą “pozytywną energię”?
Rozumiem poważne pytania zadawane przez
kilku innych radnych, jednak motywacja wniosku takimi zdaniami, czy
równie “świetnym” postulatem – Nie wiem ile osób na tej sali ma
Canal+, ja nie mam. To właśnie ten kanał pokazuje mecze klubowe. Nie
widziałam meczu Korony Kielce w Telewizji Polskiej. Jaki potencjał
promocyjny mają więc te mecze? Osobiście jestem dumna, że Korona coraz
lepiej gra. Cóż, pytać jak wiele Korona daje Kielcom w sprawie
promocji to tak jakby powiedzieć na głos, że nie wie się o czym mówi.
Piłka nożna to narodowy sport Polaków. Liga jest jaka jest, ale
zdecydowana większość osób mniej więcej coś o niej wie. Scyzoryk zawsze
kojarzył się ze stolicą świętokrzyskiego, a teraz kiedy myśli się
Kielce, mówi się Korona.
.png)
By
11:16

0 komentarze