Open top menu
czwartek, 12 stycznia 2012

Bardzo popularny ostatnimi czasy napastnik Newcastle United, Demba Ba powiedział, że nie ma żadnych powiązań z agentem, który oznajmił nie dawno, że Manchester United jest zainteresowany jego "klientem."

Anonimowy człowiek mówiący o sobie jako Armand Doorn przedstawiał się jako agent czarnoskórego piłkarza. Mężczyzna przyznał, że o najlepszego snajpera "Srok" pytają włodarze United. Odkąd w mediach pojawiła się informacja o kwocie odstępnego wpisanej w kontrakt piłkarza, dziennikarze wymyślają coraz to nowsze kluby zainteresowane nim.

Ba zarzeka się, że nie współpracuje z Doornem i wyjaśnia wszelkie plotki. "Na prawdę nie wiem jak bardzo zdesperowany jest pan 'armand doorn', że przedstawia się jako mój agent! Dla mnie jest nikim. Przestań kłamać i okaż szacunek", napisał Senegalczyk na swoim oficjalnym koncie na portalu społecznościowym twitter.com. Stop lyin, show respect, bro - jak to pięknie brzmi i pasuje do czarnoskórego zawodnika. Props, zią!

Ludzie reprezentujący piłkarza także zabrali głos w tej sprawie w rozmowie z serwisem talkSPORT, gdzie wyjaśniali całe zamieszanie. "Armand Doorn nie jest przedstawicielem Ba. Alex Gontran jest jedyną osobą, która może się wypowiadać publicznie w jego imieniu. Newcastle nie dostało oferty za naszego klienta", powiedzieli.

"Demba czuje się dobrze tu gdzie jest, ponieważ rozpoczął coś kompletnie nowego i chce to robić dalej. W jego kontrakcie znajduje się kwota odstępnego, ale jest ona tajna. Jeśli ktoś chce z nim rozmawiać, musi najpierw zapytać Newcastle. Szanujmy się", zakończył jeden z agentów.

Cytując klasyka, "kur(w)iozalna sytuacja.."
Tagged
Different Themes
Written by Templateify

Aenean quis feugiat elit. Quisque ultricies sollicitudin ante ut venenatis. Nulla dapibus placerat faucibus. Aenean quis leo non neque ultrices scelerisque. Nullam nec vulputate velit. Etiam fermentum turpis at magna tristique interdum.

0 komentarze