Do Realu Madryt trafił pięć lat temu. Od tego czasu poczynił znaczny progres i jest jedną z największych perełek Akademii. Mowa o 18-letnim Jesé Rodríguezie, który pomimo tego, że w Castilli nie znajdzie się młodszego od niego, to coraz śmielej puka do drzwi pierwszej drużyny. Poniżej przedstawiamy wam wywiad z utalentowanym zawodnikiem.
Castilla zaczęła wygrywać w pierwszej rundzie i cały czas wykonuje świetną robotę. Od tamtej pory plasujecie się nieustannie w górze tabeli.
Poprawiła się nasza ambicja. Nie zadowala nas wygrana 1:0, ponieważ ciągle chcemy więcej. Dlatego właśnie jesteśmy liderami.
Jesteście mistrzami jesieni. Co to dla was oznacza?
To na prawdę świetna sprawa, która motywuje nas do osiągania jeszcze lepszych wyników. Fakt, że co weekend bronimy pozycji jest ważny dla motywacji. Cieszymy się z tego.
Teraz jesteś w otoczeniu rodziny i przyjaciół.
Bardzo miło gra się mi dla moich największych fanów. Mandi i Omar są ze mnie zawsze zadowoleni.
Powiedz kilka słów o pierwszej części sezonu.
Na początku zaczęliśmy dobrze, a później przyszedł lekki kryzys, jednak dzięki trenerowi z nim wygraliśmy. Zanotowaliśmy kilka zwycięstw z rzędu no i jesteśmy na pierwszym miejscu.
Idziecie krok po kroku aby wreszcie wygrać w play-offach?
Dokładnie tak. Ludzie, którzy znają się na piłce nożnej wiedzą, jak trudny jest awans, ale codziennie ciężko pracujemy aby osiągnąć ten cel.
Kibice oglądając wasze mecze cieszą się ze stylu gry.
Tak, to nas także wprawia w dobry nastrój. Poza tym, że kilka razy wygraliśmy ciężkie a także wyjazdowe spotkanie, do tego nasza piłka może się podobać. W kadrze Castilli znajduje się kilku na prawdę wartościowych zawodników, którzy swoje umiejętności pokazują na boisku. Jesteśmy kolegami, co przekłada się na naszą postawę podczas spotkań.
Czego możemy spodziewać się po Castilli?
Kilku dobrych rzeczy, jeśli będziemy pracować tak jak teraz. Muszę to powtórzyć: krok po kroku. W ten sposób zapewnimy sobie sukcesy. Pomimo tego, że straciliśmy kilka punktów, to później to odrobiliśmy.
Jaka atmosfera panuje w drużynie?
Jesteśmy fantastyczną grupą. Wszyscy dobrze się dogadują i można powiedzieć, że nie przestajemy żartować. Wspieramy się, a to jest bardzo ważne w zespole.
Drugą rundę rozpoczynacie wyjazdowym pojedynkiem ze Sportingiem B. To chyba będzie skomplikowane...
Czeka nas trudne spotkanie nie tylko ze względu na to, że nie gramy u siebie. Jest to przecież pierwszy mecz drugiej rundy. Z nimi nigdy nie jest łatwo, ale jeśli podejdziemy ambitnie do tego pojedynku i narzucimy swój styl gry, to wrócimy do domu z dobrym wynikiem.
W ten weekend mija rocznica twojego debiutu.
Pamiętam tamten mecz. Debiut w rezerwach Realu Madryt to także wielkie wydarzenie dla młodego piłkarza.
To twój pierwszy rok w Castilli. Toril lubi dawać szanse młodym. Jaki jest trener?
Jest bardzo wymagający, ale zakochany w stylu naszej gry. Poświęca dużo czasu swoim piłkarzom nie tylko w aspekcie sportowym. Można zgłosić się do niego z każdym problemem.
To dla ciebie ważny rok. Awansowałeś do Castilli z División de Honor.
Na początku było mi trochę ciężko, ponieważ musiałem zmienić poziom ligi na wyższy. Segunda B jest trudniejsza i bardziej regularna. Stopniowo przeszedłem aklimatyzację, a wspierali mnie w tym koledzy, szkoleniowiec oraz cały sztab.
Co możesz poprawiłeś w swojej grze?
Na pewno umiejętności defensywne. Uważam, że jestem teraz także lepszym napastnikiem.
Jako piłkarz łączysz szybkość, technikę, siłę i dobry drybling. Gdzie się tego nauczyłeś?
Kiedy byłem bardzo mały, miałem siedem, osiem lat, wychodziłem z braćmi i przyjaciółmi na ulicę aby grać w piłkę. Tam na prawdę można się wiele nauczyć. Co do siły, to na pewno pomaga siłownia, gdzie pracujemy w każdy poniedziałek.
Jesteś najmłodszym piłkarzem Realu Madryt Castilla, a już mówi się o tobie w kontekście pierwszej drużyny. To ogromna odpowiedzialność.
Nie przesadzaj. Tutaj jest kilku świetnych zawodników takich jak Joselu, Mendi czy Juanfran, którzy mają więcej doświadczenia niż ja. To, że tutaj jestem sprawia, że jestem szczęśliwy. Chciałbym podziękować za to moim trenerom, którzy w przeszłości dali mi wiele rad.
To twój piąty sezon w Realu. Myślałeś, że tak długo tu będziesz?
Pamiętam, że kiedy dostałem ofertę byłem bardzo podekscytowany możliwością gry dla Realu Madryt. Tutaj wszystko jest inne niż w Gran Canaria. Nigdy nie wyobrażałem sobie, że zadebiutuję w pierwszej drużynie. To na prawdę marzenie.
.png)
By
11:29
0 komentarze