Po grudniowych Gran Derbi nikt nie spodziewał się, że 27-latek pociągnie grę Realu w kolejnych, zbliżających się nieuchronnie meczach z Barcą. Zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje, a Los Blancos przegrali 1-3 i oddalili się od spokojnego liderowania.
Po ostatnim dwumeczu można jednak dojść do wniosku, że Cristiano nauczył się grać w Klasykach! Wreszcie możemy być zadowoleni z gry Portugalskiego zawodnika, który po raz kolejny zasłużył na wyróżnienie po meczu z FC Barcelona. Z płaczliwego dryblera stał się biegającym po całym boisku walczakiem, a w dodatku strzelającym bramki.
Po przegranym na Bernabéu pierwszym spotkaniu Copa del Rey, CR7 był jednym z niewielu piłkarzy, z których można było być zadowolonym. Teraz cały zespół zaprezentował się o niebo lepiej, ale portugalski crack nie zszedł z poziomu prezentowanego tydzień temu, a być może zagrał nawet lepiej.
Ponownie pracował w defensywie, a jego odbiór piłki Messiemu był swego rodzaju symboliczny. Ronaldo w ostatnich dwóch Klasykach zdecydowanie przyćmił Argentyńczyka. Strzelił po bramce zarówno na Bernabéu jak i Camp Nou, a także pomagał kolegom na całym boisku.
Portugalczyk strzela w spotkaniach przeciwko FC Barcelona już od dawna. Pierwszy raz zrobił to z karnego podczas meczu ligowego rozpoczynającego kwietniowy maraton el Clasico. O golu dającym Copa del Rey nie trzeba przypominać. Cristiano pokonał Valdesa także w rewanżowym pojedynku o Superpuchar Hiszpanii. Wszystkie te bramki łączy jedno: Real po nich ani razu nie osiągnął swojego celu.
Co prawda "Królewscy" nawet teraz nie awansowali dalej, ale reprezentant Portugalii gra tak jak się od niego oczekuje i nikt nie ma podstaw do narzekania na jego grę. Wcześniej każdy mógł być zdenerwowany na gwiazdorzenie Ronaldo, jednak po wygwizdaniu przez własnych kibiców obudziła się w nim jego ogromna ambicja.
Trudno odgadnąć co jest przyczyną odmiany Ronaldo. Wpływ Mourinho jest mało prawdopodobny, choć na pewno panowie odbyli dłuższą rozmowę. Najprawdopodobniej odmianę zawdzięczamy samemu zawodnikowi i jego chęci bycia najlepszym. Jeśli Cristiano nie zmieni swojego podejścia, to Złota Piłka za 2012 rok jest bardzo realną perspektywą.
.png)
By
00:51

0 komentarze