Kiedy Semir Stilić przechodził do Lecha Poznań w 2008 roku wszyscy mówili, że to tylko na chwilę, bo za sezon, półtora będzie występował w zdecydowanie silniejszej lidze niż polska. Bośniak jest jednak piłkarzem Kolejorza do dzisiejszego dnia, jednak zapowiada odejście i to prawdopodobnie już zimą. Pytanie: gdzie?
Stilić w 2008 roku grał bardzo dobrze, pozytywne oceny zbierał także w poprzednim sezonie, jednak teraz jego gra nie może zachwycać kibiców. Ma co prawda przebłyski, ale także sporo głupich strat, słabych strzałów itp. To już nie ten zawodnik, dla którego poznańska lokomotywa ma być tylko postojem w dalszej karierze.
Bośniak nie ma motywacji do dalszej gry w T-Mobile Ekstraklasie. Widać to już od poprzedniej edycji, kiedy w meczach pucharowych wychodziło mu niemal wszystko, natomiast kiedy przychodził czas na ligę, był zdecydowanie słabszym piłkarzem.
Jedyną rzeczą jaka mogła zmotywować Stilicia do pozostania w Polsce jeszcze przez pół roku był awans Bośni i Hercegowiny na EURO. Reprezentacja jednak nie awansowała i pomocnik może sobie pozwolić na odejście do zespołu, w którym nie miałby pewnego miejsca w podstawowym składzie. Bośniak czeka na oferty. Lech także nie zasypuje gruszek w popiele i rozgląda się za następcą swojego głównego playmakera. Miałby zastąpić go gwiazdor Cracovii, Saidi Ntibazonkiza, który, jak już kiedyś pisałem jest za dobry na swój klub. Wszystko rozstrzygnie się w styczniu.
.png)
By
08:18
0 komentarze