Open top menu
sobota, 29 października 2011

 Wczoraj rozegrano pierwszy mecz na trzeciej polskiej otwartej arenie na finały EURO 2012. Stadion Miejski zapełnił się w ponad 40 tysiącach, prezentuje się także bardzo, bardzo ładnie. To chyba jeden z najładniejszych, według mnie stadionów w Polsce.

Wszystko pięknie, podczas meczu wydaje się jakby oglądało się spotkanie Bundesligi. Właśnie, słowo wydaje się jest kluczowe. Co z tego, że na trybunach zasiądzie taka masa kibiców (za trzy lata na obiekcie będzie się pojawiać 15 tysięcy). W środku jednak, nie na trybunach,  na murawie nie zmienia się nic. Zawodnicy nadal mają problem z przyjęciem piłki, z oddaniem dobrego strzału, a sędziowie nadal nie potrafią podjąć dobrych decyzji.

Wydaje mi się, że bramka Voskampa nie powinna zostać uznana, ze względu na uniemożliwienie bramkarzowi interwencji. Nie został podyktowany także ewidentny rzut karny. Wiśniewski co prawda szukał jedenastki, ale został zahaczony. przez bramkarza WKSu, co uniemożliwiło mu dojście do piłki.

Zmieniają się stadiony. W środku areny, oprócz kibiców, nie zmienia się nic.
Tagged
Different Themes
Written by Templateify

Aenean quis feugiat elit. Quisque ultricies sollicitudin ante ut venenatis. Nulla dapibus placerat faucibus. Aenean quis leo non neque ultrices scelerisque. Nullam nec vulputate velit. Etiam fermentum turpis at magna tristique interdum.

0 komentarze