Open top menu
sobota, 17 września 2011
no image

Juanfran Moreno rozpoczyna swój trzeci sezon w Realu Madrid Castilla. Zawodnik ma pełne zaufanie trenera i kolegów, jest prawdziwym liderem drużyny. Dostawał już szanse od Jose Mourinho a jego motywacją jest jedno zdanie, ale o tym w wywiadzie.

Początek ligi pokazuje w miarę równy poziom drużyn.
Tak, walka rozpoczęła się w pierwszej kolejce a zakończy się w trzydziestej ósmej. Aby awansować, musimy ciężko pracować.

To twój trzeci sezon w Castilli. Jesteś liderem zespołu.
Mam to szczęście. Szczerze mówiąc jestem dumny z wyników jakie tutaj osiągam.

Pokazujesz wysoką formę na początku rozgrywek.
Dobrze przepracowałem pretemporadę i to po prostu musi być mój rok. Chcę grać na wysokim poziomie przez cały sezon.

Niedawno skończyłeś 23 lata.
To mnie motywuje. Zawsze powtarzam sobie: jestem o krok od pierwszej drużyny. Nie mogę zmarnować takiej szansy.

Trzeba podtrzymywać dobrą formę w dalszym ciągu ligi.
Rok temu źle zaczęliśmy gubiąc masę punktów. Teraz zrobiliśmy to lepiej, ale musimy wyregulować formę. Naszym celem jest wygranie ligi i awans. Aby to osiągnąć nie możemy wypuszczać punktów, jak w spotkaniu z Coruxo. W tym meczu jednak zagraliśmy całkiem dobrze.

Latem do Castilli przyszli nowi gracze.
Bardzo dobre inwestycje klubu. To młodzi, świetni zawodnicy, którzy muszą jeszcze zdobyć doświadczenie. Pedro Mendes i Rios wiele wnoszą do naszej drużyny. Tutaj nikt nie jest nietykalny, każdy ma szanse na występ. Jest tu spora konkurencja.

Toril zalicza spektakularną passę bez porażki.
Dwa razy zremisowaliśmy, co nie wprawa nas w dobry nastrój ale też nie rozpaczamy. Chciałbym, żeby ta passa ciągnęła się jeszcze przez 34 mecze, w tym dwa w play-offach. Jesteśmy Realem Madryt Castilla i chcemy wygrać wszystkie mecze.

Zdajesz sobie sprawę ze swojej wagi w szatni?
Jeśli miałbym ją porównać do tej z poprzedniego sezonu to jest na pewno inna. Teraz staram się być z każdym blisko i pomagać młodszym kolegom. To łatwe, ponieważ panuje tutaj fajna atmosfera. Jestem szczęśliwy i chcę udowodnić to na boisku.

Twoim pozaboiskowym hobby jest polowanie?
Kocham to! Kiedy nie mogę grać w piłkę idę, zwłaszcza w lecie na polowanie z moim ojcem.

A na koniec powiedz coś fanom Castilli.
Wspierajcie nas w najbliższych meczach, bo to dla nas bardzo ważne.
Read more
środa, 14 września 2011
Poza boiskiem: To nic nie znaczy przecież

Nie wiem kompletnie dlaczego, ale jaram się tym kawałkiem jak młody kot. Może to przez ten przekozacki bit w tle? A może przez prosty i świetny przekaz? Nie mam pojęcia, mimo to ś w i e t n e.
Read more
no image

Szósta kolejka T-Mobile Ekstraklasy przyniosła kilka ciekawych wyników, ale także niespodziewaną zmianę lidera tabeli. Na jej czele plasuje się obecnie przedsezonowy pewniak do spadku - Korona Kielce.

Tabela:

Układ tabeli jest świetny dla kieleckiej ekipy, która obecnie jest jej liderem. Druga jest Jagiellonia, z jednopunktową stratą, a ostatnie miejsce na podium zajął poznański Lech. Aż cztery drużyny zgromadziły w tym sezonie dziesięć oczek. Są to kolejno: Lech, Śląsk, Polonia, Widzew i Ruch Chorzów. Mistrz Polski dzięki zwycięstwu w Poznaniu awansował na dziewiątą lokatę. Łódzki Klub Sportowy strzelił tylko dwa gole w tym sezonie, stracił ich jedenaście, a dzięki takim statystykom zdobył cztery punkty i wyszedł z strefy spadkowej. Ostatnia jest Cracovia, a tuż przed "Pasami" znajduje się dość niespodziewanie Zagłębie Lubin. Warto dodać, że "Miedziowi" maja do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie z Legią Warszawa.

Mecz kolejki: Korona Kielce - Śląsk Wrocław

Być może jestem subiektywny, ale to spotkanie mogło się podobać. Kielecka ekipa nie była faworytem, jednak po raz kolejny dzięki ambicji i waleczności zdołała wygrać, dzięki czemu zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Pomimo ataków gospodarzy, to zawodnicy Oresta Lenczyka pierwsi strzelili gola za sprawą Johana Voskampa i niefortunnej interwencji Zbigniewa Małkowskiego. Goście nie nacieszyli się długo prowadzeniem, ponieważ Korona wyrównała dzięki bramkom Pavola Stano i Kamila Kuzery. Całe spotkanie toczyło się w szybkim tempie i było przyjemne dla oka.

Postać kolejki: Sylwester Patejuk

Być może zwycięska bramka strzelona półprzewrotką dla Podbeskidzia Bielsko-Biała na Łazienkowskiej to trochę mało na zostanie postacią kolejki, jednak bardzo spodobała się mi historia tego zawodnika, który nie tak dawno występował w klasie okręgowej i grał dla czystej przyjemności. - Takie bramki na treningu to normalka - mówi w jednym z wywiadów piłkarz.

Nasz najbliższy rywal: Lechia Gdańsk

Piłkarze z Pomorza nie tak dawno znajdowali się w strefie spadkowej, jednak bardzo szybko z niej uciekli i plasują się w środku tabeli. W szóstej kolejce wygrali na własnym stadionie z Górnikiem Zabrze. Były to pierwsze trzy punkty Lechii na PGE Arenie. Po ostatnim spotkaniu mówiono o kontuzjach Mateusza Machaja i Krzysztofa Bąka, jednak piłkarze będą do dyspozycji trenera Kafarskiego na mecz z Koroną.

A to właśnie Sylwester Patejuk, czyli bohater szóstej kolejki.

Jedenastka kolejki: 4-4-2

Bramkarz: Krzysztof Kotorowski (Lech Poznań)

Obrona: Tomasz Górkiewicz (Podbeskidzie Bielsko-Biała) - Pavol Stano (Korona Kielce) - Andrius Skerla (Jagiellonia Białystok) - Marcin Kaczmarek (ŁKS)

Pomocnicy: Ivica Ilev (wisła Kraków) - David Plizga (Jagiellonia Białystok) - Aleksandar Vukovic (Korona Kielce) - Paweł Sobolewski (Korona Kielce)

Napastnicy: Sylwester Patejuk (Podbeskidzie Bielsko-Biała) - Arkadiusz Piech (Ruch Chorzów)

Statystycznie:

Bramki: 19 (-)*

Wygrane gospodarzy: 4 (+)

Remisy: 1 (=)

Wygrane gości: 3 (-)

Średnia bramek na mecz: 2.375 (-)

Żółte kartki: 32 (-)

Czerwone kartki: 1 (-)

Najwięcej bramek w meczu: 5 (Jagiellonia 3-2 Polonia) (=)

* (-) mniej niż w poprzedniej kolejce; (+) więcej niż w poprzedniej kolejce; (=) tyle samo co w poprzedniej kolejce

dla: mks-korona-kielce.pl
Read more
wtorek, 13 września 2011
no image

Teraz trwa jego chwila. Real jest liderem także dzięki jego trafieniom. Karim Benzema jest bardzo skuteczny na początku sezonu, a w spotkaniu przeciwko Getafe strzelił dwa gole.

Kolejny dublet na Bernabeu. Trudno chyba przestać się uśmiechać?
Czuję się bardzo dobrze. Cała drużyna jest zadowolona ze zwycięstwa nad Getafe, które w sobotę pokazało wysoką jakość i zagrało odważnie. Azulones ciągle stwarzali swoje sytuacje, ale udało się nam nad nimi zapanować. Virus Fifa działa przez co powrotu pierwsze mecze ligowe po przerwie na reprezentacje są cięższe. Wygrana w pierwszym ligowym meczu na Bernabeu była bardzo ważna.

Mówisz o problemach, a pierwszą bramkę strzeliłeś w łatwy sposób.
Tak na prawdę to ostatnio wszystko przychodzi mi w łatwy sposób. Jestem w świetnej formie a Mourinho daje mi dużo czasu do gry. Muszę kontynuować tę passę. Pierwszy gol wynikał z mojej pewności siebie, oby tak dalej.

Gołym okiem widać, że świetnie rozumiesz się z Cristiano i Özilem. Jest między wami chemia?
Poza boiskiem wszyscy trzej się przyjaźnimy co pomaga podczas meczów. To świetni zawodnicy i wcale nie musisz się napracować, żeby się z nimi rozumieć. Uwielbiamy grać na małej przestrzeni, kiedy piłka przemieszcza się w szybkim tempie.

To tak jak przy drugim golu.
Podobne podanie Cristiano wysłał mi w poprzednim sezonie. Kiedy ruszył z piłką, wiedziałem już jak to się z kończy i bez dłuższego zastanowienia pobiegłem w stronę pola karnego.

Przed pierwszym gwizdkiem w meczu przeciwko Getafe wiedzieliście o remisie Barcelony na Anoeta. Wpłynęło to na wasze nastawienie?
Tak, wiedzieliśmy, że stracili dwa oczka, ale cały czas myśleliśmy tylko o sobie. Gdybyśmy koncentrowali się na tamtym spotkaniu byłby to poważny błąd. Wygrywamy nie myśląc o Barcelonie, to jest rozwiązanie!

Nie wiem czy zwróciłeś na to uwagę. Mourinho wprowadzając Higuaina ściągnął Ozila. Wielu kibiców odczytuje to jako znak dla ciebie, że jesteś pierwszym napastnikiem.
(śmiech) Nie mam powodów do zmartwień. Konkurencja jest normalna w takim klubie jak Real Madryt. Szczerze mówiąc, ucieszyłem się kiedy Pipita strzelił gola. Wszyscy przecież mamy jeden cel.

Czas na Ligę Mistrzów.
Tak. Po meczu z Getafe nasze myśli od razu skupiły się na spotkaniu w Zagrzebiu. Chcemy osiągnąć dobry wynik.

Czyli jaki?
Dla Realu dobry wynik to zwycięstwo. Nie ma innej możliwości. Jedziemy na Chorwację po trzy punkty.
Read more
no image

Latem przyszedł do Romy jako część rewolucji kadrowej. Bojan Krkić, który właśnie skończył 21 lat zdał już sobie sprawę, że Roma to nie Barcelona. Powodów jest mnóstwo.

Młody zawodnik, głównie za sprawą Luisa Enrique mocno uwierzył w projekt DiBenedetto-Baldini-Sabatini i przyjął ofertę z Rzymu. Skłoniła go do tego śmiertelna konkurencja w Barcelonie, gdzie jego szanse na grę były równe niemal zeru. Po ciężkim do przełknięcia wyeliminowaniu z Ligi europejskiej fani i włodarze liczyli na pokaz umiejętności Hiszpana w ligowej potyczce z Cagliari. Niestety i wtedy zawiódł ich oczekiwania.

Gołym okiem widać było, że napastnik Giallorossi nie pojął jeszcze włoskiej piłki. Przykładem mogą być bezsensowne dryblingi, gdzie w jego sytuacji zawodnik obyty na boiskach Serie A zachowałby się zupełnie inaczej. Chęć zwycięstwa i dobrego występu doprowadziła Bojana do przesady w niektórych akcjach. Wynik: kolejne rozczarowanie.

Mimo to Luis Enrique i reszta osób związanych z "Wilkami" nadal mocno w niego wierzy. Kiedy piłkarz opuszczał murawę został nagrodzony oklaskami, co jest dowodem zaufania. Każdy wie, że Bojan jest wielkim, młodym talentem i wkrótce zacznie pokazywać pełnię swoich możliwości.


Bojan jak na razie zawodzi, ale nikt nie wątpi w jego talent


jako, że coraz mniej mam czasu na pisanie własnych tekstów, będą się tutaj pojawiać tłumaczone ze stron zagranicznych zazwyczaj pisane dla innych poratli, ale takze tlumaczone tylko dlatego, ze są po prostu tego warte. enjoy!
Read more
czwartek, 1 września 2011
no image

Po pierwszym meczu w sezonie przyszedł czas na refleksje. Xabi Alonso udzielił wywiadu stacji radiowej, Onda Cero. 

Najpierw Hiszpan został zapytany a atmosferę jaka panuje po sierpniowych klasykach. "Sytuacja jest bardziej normalna niż mogłoby się to wydawać. Wszystkie wypowiedzi ludzi związanych z naszym klubem są prawdziwe. Atmosfera jest bardzo dobra", powiedział Xabi.

Bask przebywa obecnie na zgrupowanie reprezentacji. "Czekają nas spotkania, które musimy wziąć na poważnie. Chile to bardzo dobra drużyna, a z Liechtensteinem, przynajmniej na papierze, powinniśmy sobie spokojnie poradzić."

"Fakt, Barcelona pokazuje swój wielki potencjał. Można powiedzieć, że przez tyle lat grają automatycznie. Od trzech lata mają świetne wyniki, ale Real Madryt będzie walczył." "Nikt tutaj nie jest nietykalny. Każdy piłkarz jest bardzo dobry i ma takie same szanse na występy w pierwszej jedenastce. Obserwowałem Nuriego Sahina. To wielki zawodnik, nie mogę się już doczekać kiedy będziemy mogli zagrać obok siebie." 

"Mam bardzo dobre stosunki z Jose Mourinho. Jest bardzo wymagający, ale to świetny motywator."
Bernabeu podziwia grę Xabiego. "Kibice zachowują się normalnie. Kiedy dobrze zagram dostaje brawa, kiedy podam krzywo dostaje małą porcję gwizdów." Cel na najbliższy sezon jest jasny: "Musimy wygrać ligę. Potrzebuje tego. Tutaj czy w Liverpoolu zawsze byłem drugi. Nadszedł czas aby zdobyć mistrzostwo. Moje pięć lat gry w Liverpoolu było niezapomniane, ale tutaj także czuję się fantastycznie." 

"Lass ma ogromny potencjał. Cieszę się, że udało się go zatrzymać, bo możemy zrobić wielkie rzeczy."
Na koniec Xabi powiedział o swoich piłkarskich idolach. "Z czasów mojego ojca to Maradona i Zico, z moich czasów to Mouro Silva, Paul Schoeles, Keane i Zidane."
Read more