Open top menu
poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Kupiłem sobie nie tak dawno Ligopedię 2011 Magazynu Futbol, gdy otworzyłem ją pierwszy raz (przez przypadek) trafiłem na stronę Lecha Poznań i zauważyłem, że zamieścili tzw. prognozę, które miejsce będzie zajmować dana drużyna na koniec sezonu (dla Lecha napisali 2-3 miejsce). 

Od razu, będąc bardzo ciekawym przerzuciłem na stronicę poświęconą Koronie Kielce i… wybuchłem śmiechem. „Futbol” prognozuje że Korona zajmie na koniec sezonu 16 miejsce, nawet nie 15-16 tylko po prostu 16. Robiło się coraz śmieszniej gdy przeglądałem inne zespoły Podbeskidzie: 15 miejsce, Łódzki KS: 14-15 miejsce, Cracovia 8-10 miejsce. Rozumiem, że złocisto-krwiści nie są w tym sezonie zbyt mocni kadrowo, ale to zestawienie jasno mówi o tym, że Korona nie ma nawet najmniejszych szans na utrzymanie.

Dobrze, że piłkarze z Kielc postanowili zagrać wszystkim na nosie i pokonali po naprawdę dobrym i zaciętym meczu Cracovię na ich terenie. Szczerze mówiąc to tak zaangażowanych w grę Kielczan dawno nie widziałem. Może nie każde podanie dochodziło do adresata, może nie każdy strzał był oddany w światło bramki. Ale po złym podaniu – pressing, częste strzały nawet z trudniejszych pozycji, walka o każdą piłkę. Wygląda to hm… nieźle, bo biorąc pod uwagę to, że przy Kałuży Korona przez ostatnie dwa lata, dwa razy dostała po trzy bramki, a także to, że Krakowianie znów odgrażają się, że będą walczyć o puchary i oczywiście to, iż dołączył do nich Niedzielan można powiedzieć, że jest nieźle.

Ważne jest to, że zawodnicy w żółto czerwonych trykotach w okresie przygotowawczym prezentowali się dobrze, wiec tym bardziej nie rozumiem takiej prognozy Futbolu!

Ja nie będę prognozował, czy Korona zajmie 16, 10, czy 1 miejsce, bo to zweryfikuje boisko, ale wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku i wreszcie my kibice żółto-czerwonych będziemy mogli mówić o swojej drużynie „Waleczne serce – Korona Kielce”!

PS. Oby to nie były dobre złego początki!

autor: banan
Tagged
Different Themes
Written by Templateify

Aenean quis feugiat elit. Quisque ultricies sollicitudin ante ut venenatis. Nulla dapibus placerat faucibus. Aenean quis leo non neque ultrices scelerisque. Nullam nec vulputate velit. Etiam fermentum turpis at magna tristique interdum.

0 komentarze