Open top menu
środa, 24 sierpnia 2011
no image

 Miało być tak pięknie, a Polska musi czekać co najmniej szesnaście lat na zespół reprezentujący ją w Lidze Mistrzów. Zawodnicy wisły Kraków przegrali w rewanżowym spotkaniu z APOELem Nikozja 3:1 i w następnym sezonie będą występować jedynie w Lidze europejskiej.

Wydawało się, że Mistrz Cypru to najłatwiejszy przeciwnik na jakiego podopieczni Roberta Maaskanta mogli trafić. Nic mylnego. W pierwszym meczu już widoczna była różnica klas między dwoma zespołami, a w rewanżu, przy swojej publiczności zawodnicy w żółtych koszulkach pokazali swój poziom. APOEL dominował praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Zawodnicy przeprowadzali chwilami piękne akcje i wydawało się, że to nie cypryjska drużyna. 

Wisła grała bojaźliwie, jakby przestraszona, natomiast piłkarze zespołu z Nikozji grali kompletnie na luzie. Nie bali się wejść dryblingiem zagrać technicznie, podtrzymać piłkę. W zespole Mistrza Polski tego nie było. 

Wisła poczuła smak raju przez szesnaście minut, po przeprowadzeniu jednej ciekawej i fartownej akcji. Gdyby nie to, że defensywa gospodarzy nieco przysnęła, Wilk nie strzeliłby bramki. Jedyny zawodnik Białej Gwiazdy, który mi się spodobał to Ivica Iliev, ale i tak został przyćmiony przez drużynę z małej wysepki. 

APOEL to poukładana drużyna. Dwa lata temu grali w Lidze Mistrzów ze średnim powodzeniem, teraz jednak mają o wiele bardziej wzmocnioną i lepszą drużynę. Moim zdaniem mogą coś zawojować przy łatwej grupie (fartem wyjść z niej, jednak bardziej chodzi mi o trzecie miejsce). Nie zapominajmy jednak, że Mistrz Polski nie jest żadnym punktem odniesienia.
Read more
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
no image

W dzisiejszym przeglądzie prasy można dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy. Między innymi w mediach możemy przeczytać o agresywnej grze Korony, karach dla Żółto-Czerwonych kibiców czy przeszłości Michała Zielińskiego nie związanej z futbolem.

Przegląd Sportowy:
Korona gra bardzo ambitnie co bardzo podoba się fanom oraz trenerowi zespołu, jednak jak wyliczyli dziennikarze PS, zawodnicy Korony w 4 kolejkach faulowali 78 razy i obejrzeli piętnaście żółtych kartek. Od inauguracyjnego spotkania z Cracovią ekipa trenera Leszka Ojrzyńskiego nie przebiera w środkach. Po meczu z Jagiellonią w Białymstoku opiekun Jagi Czesław Michniewicz powiedział nawet, że Korona to nie „złocisto-krwiści\", tylko „wściekło-krwiści\". W sobotę futboliści kieleccy faulowali przeciwników 21 razy - czytamy. - – Nie wiem, czy to dużo. Wiele fauli wynika z typowej walki. Owszem, gramy twardo, ale nie brutalnie. Wychodząc na boisko masz szanować przeciwnika, ale nie możesz odpuszczać - tłumaczy postawę drużyny Aleksandar Vukovic. 

Gazeta Wyborcza:
12 kibiców Korony w wieku od 17 do 40 lat zostało zatrzymanych po meczu przez policję. Postawiono im zarzuty wykrzykiwania wulgaryzmów pomimo napomnień służb porządkowych. Sąd w Kielcach wymierzył karę trzyletniego zakazu stadionowego sześciu kibicom Korony, a sześciu innym - dwuletniego. Wszyscy zapłacą też grzywny od 2000 do 2500 zł. Sześciu z nich znajdowało się pod wpływem alkoholu - pomiary wykazały jego zawartość w wydychanym powietrzu od 0,3 do 1,5 promila. - możemy przeczytać na stronie Gazety Wyborczej.  

weszlo.com:
Andrzej Iwan stwierdził, że gdyby Korona mniej skoncentrowała się na walce, a bardziej na grze w piłkę, to by to spotkanie wygrała. I nazwał kielecki zespół „przemotywowanym”. Taki już chyba jednak będzie styl tego zespołu – bardziej gryzienie trawy niż kopanie piłki, z nikłymi szansami na połączenie jednego z drugim - napisali dziennikarze popularnego ostatnio serwisu po sobotnim spotkaniu. Weszlo! wystawia także oceny pomeczowe. Tomasz Lisowski otrzymał jedną z najniższych - 2. Musimy też skomentować notę dla Tomasza Lisowskiego – jest tak niska między innymi dlatego, że zachował się jak idiota i powinien za własną głupotę wylecieć z boiska. Uratowała go tylko nieporadność arbitra.

fakt.pl
Michał Zieliński bardzo dobrze rozpoczął sezon 2010/2011. W czterech meczach strzelił trzy bramki, a w spotkaniu przeciwko wiśle dał niezłą zmianę. Wcześniej nie było jednak tak różowo, ponieważ piłkarz w poszukiwaniu pieniędzy wyjechał do Holandii, jednak wcale nie grać w piłkę. W Concordii Knurów za grę nie zarabiał nigdy więcej niż pięćset złotych na miesiąc. W 2006 roku rzucił furbol i pojechał pracować do Holandii. Mieszkał w miejscowości Haarlem niedaleko Amsterdamu. Zajmował się segregowaniem owoców i warzyw. W końcu zdecydował się na powrót do Polski i okazało się to bardzo dobrą decyzją.

- Faktycznie, w przeszłości różnie mi się układało. Jak to w życiu, były wzloty i upadki. Ja jestem osobą, który nigdy się nie poddaje, dlatego wierzyłem, że w końcu będzie dobrze. Teraz los się odmienił. Jestem dobrze przygotowany do sezonu zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym - mówi Zielu w rozmowie z Faktem.
Read more
piątek, 19 sierpnia 2011
no image

Nie będe nic pisał po meczu Realu Madryt z FC Barceloną, bo nie mam czasu na napisanie tak długiego tekstu. Gratuluję kibicom Blaugrany bardzo dobrej drużyny, jednak to już ostatnie podrygi. Real Madryt zmniejszył różnicę i to znacznie. 

Burza się rozpętała, tak. Nikt jednak nie mówi o prowokacyjnym zachowaniu ze strony zawodników i trenerów FC Barcelony. Bo, jak już kiedyś pisałem na prawymskrzydle, przecież to Barca! To Real jest ten zły, ale już nie długo.
Read more
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
no image

Daniel Ljuboja jest tym czego Legii brakowało w poprzedniej rundzie, rasowym napastnikiem. Pokazał to w meczu z Górnikiem Zabrze.
 
W ostatnich rozgrywkach Legia nie miała solidnego snajpera. Michał Kucharczyk dobre mecze przeplatał słabymi, Bruno Mezenga to niewypał, Michal Hubnik także nie pokazał nic nadzwyczajnego, a Takesure Chinyama był cieniem siebie nawet ze słabych okresów.

Złośliwi twierdzili, że Ljuboja podpisał kontrakt z Legia aby odcinać kupony i przyglądać sie rozwojowi Warszawy na rok przed EURO. Nic mylnego.

Pierwsze mecze serbskiego napastnika w Legii nie były zbyt błyskotliwe. Widać jednak było, że jest to zawodnik zdecydowanie odstający klasa od wielu polskich piłkarzy, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. 

Teraz jednak pokazał co potrafi, choć wierzę, że potrafi jeszcze więcej. Strzelając pierwszego gola fenomenalnie zastawił sie, obrócił i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Rzadko mamy okazję oglądać takie zagrania w naszej lidze. 

Ljuboja to jednak zawodnik nieobliczalny. Musi ustabilizowac formę i będzie jedną z największych gwiazd T-Mobile Ekstraklasy nie tylko z nazwiska.
Read more
środa, 10 sierpnia 2011
no image

Dzisiaj w reprezentacji Polski zagrał kolejny farbowany lis, Ojgen Polanski. Piłkarz nie wniósł niczego ciekawego, a każdy wie, że na grę z Orzełkiem na piersi zdecydował się dopiero wtedy, kiedy stracił ostatnie nadzieje na grę dla Niemiec.

Jak wiemy, Franciszek Smuda zrobi wszystko, żeby tylko nie skompromitować się na EURO2012. Niestety, ale patrząc na wypowiedzi Frania np. tą ostatnią, w której bure dostał Łukasz Piszczek za to, że przyznał się do ustawiania spotkań selekcjoner naszej kadry narodowej nie może skompromitować się bardziej.

Ale czy to jeszcze jest kadra narodowa? Na razie tak, choć jeżeli będą grać w niej jeszcze Perquis i Arboleda, których bardzo chce nasz selekcjoner, to chyba coś będzie nie tak.

Dobre podejście do sprawy ma pomocnik Legii, Miroslav Radović, który złożył papiery o polskie obywatelstwo. Serb nie chce nawet słyszeć o powołaniu od Smudy. "Złożyłem wniosek o polskie obywatelstwo, ale nigdy nie zagram w biało-czerwonych barwach. Obcokrajowcy nie powinni występować w reprezentacji narodowej. Mam szacunek do waszego kraju, ale nie zamierzam być jak chorągiewka - mówi w rozmowie z Faktem piłkarz Legii.
Read more
no image

Dawida Janczyka w Koronie Kielce nie chciałem od samego początku. Kiedy przychodził do Kielc pół roku temu miał nadwagę, był zbyt wolny i nie przebił się do podstawowej jedenastki. Do tego jak już grał, to bardzo słabo i ucieszyłem się kiedy wyjechał na testy do Izraela.

Nie spodobał się. Oficjalna wersja jest taka, że nie dogadał się finansowo, ale moim jak i wielu kibiców zdanie jest całkiem inne. Polak po prostu był zbyt słaby. Wrócił do Kielc, obniżył zarobki i walczy o podstawową jedenastkę.

Mimo to widzę zero ambicji u tego zawodnika. Obserwowałem go podczas rozgrzewki w meczu z Ruchem Chorzów. Albo stał i przyglądał się poczynaniom swoich kolegów na boisku, albo truchtał w miejscu. Kiedy trener Leszek Ojrzyński wpuścił go na końcowe minuty meczu ten nic nie pokazał. Zero świeżości, zero startu do piłki, jednym słowem słabo. 

Podobnie było w rundzie wiosennej. Janczyk nie zagrał ani jednego dobrego spotkania był wyraźnie słabszy od kolegów.  Do tej pory nie strzelił jeszcze bramki.

Janczyk nie pasuje do nowej Korony. Kiedy każdy zawodnik walczy i oddaje serce na boisku, były reprezentant Polski nie nadąża, a wystarczy niewiele, wystarczy po prostu wbić sobie piłkę do serca, a nie pieniądze.
Read more
wtorek, 9 sierpnia 2011
no image

Tym razem przegląd prasy ukazuje się we wtorek, co spowodowane jest tym, że Korona swój mecz rozegrała dopiero wczoraj. 

weszlo.com
Gdyby nie arbiter, mecz mógłby skończyć się kompletnie innym wynikiem. Oto jaką opinię o prowadzącym wczorajsze spotkanie wystawili dziennikarze serwisu weszlo.com - Szymon Marciniak z Płocka... Dobrze, że nam przypomniał, jaką rolę w rozgrywkach polskiej ekstraklasy mogą odegrać beznadziejni sędziowie. Cóż ten facet wyczyniał, to przechodziło ludzkie pojęcie. Gdyby gwizdał dokładnie na odwrót, czyli gdyby ten sam mecz miał odbyć się jeszcze raz i Marciniak miał podejmować w każdej akcji decyzje w drugą stronę, to mniej by popełnił błędów!
Dziennikarze nie oszczędzili strzelca bramki na 1:0, Michała Zielińskiego. - A sam mecz? Całkiem zacięty, ale bez wielkiej jakości. Rozśmieszył nas gol Zielińskiego. Ogólnie wiadomo, że to drewniak, ale wyszło mu całkiem ładne uderzenie na skutek tego, że... nie trafił w piłkę.

Przegląd Sportowy:
Atrakcyjność wczorajszego spotkania Przegląd Sportowy ocenił na 4 w skali ocen 1-5. Postacią spotkania został wybrany Grzegorz Lech. - Od pierwszej minuty do opuszczenia boiska z powodu kontuzji był motorem napędowym drużyny. Brał udział we wszystkich akcjach Korony, atakując to z prawego, to z lewego skrzydła. Przez całe spotkanie świetnie współpracował z ofensywnymi graczami, a na pochwałę zasługuje też kilka udanych podań z głębi pola - możemy przeczytać o zawodniku Korony.

Gazeta Wyborcza:
W jednym z wydań GW można znaleźć bardzo ciekawą wypowiedź pomocnika Korony, Aleksandara Vukovicia. - Cieszyłem się, że w Warszawie czeka mnie fajna przygoda. Zostałem wypożyczony z Partizana i byłem święcie przekonany, że najpóźniej w czerwcu 2002 roku wrócę do Belgradu. Życie zweryfikowało plany. Zdobyliśmy tytuł i zostałem. Ze znajomymi żartuję, że jestem jak król Kazimierz Wielki. Polską ligę zastałem drewnianą, a zostawię murowaną. Nie z mojej przyczyny, ale widziałem, jak wszystko się zmieniało i piękniało. Wciąż jest mnóstwo do poprawy, ale i tak polska piłka zdecydowanie idzie do przodu. Pod względem organizacji Korona jest dziś na poziomie Legii sprzed dziesięciu lat, ale postępy widać na każdym kroku - mówi Vuko.
Read more
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
no image

Saidi Ntibazonkiza musi jak najszybciej ewakuować się z Cracovii. To po prostu za dobry zawodnik jak na taki klub. 

Już w poprzednim sezonie wyróżniał się na tle swoich kolegów. Wczoraj zobaczyłem go w spotkaniu przeciwko Legii Warszawa i zagrał na prawdę koncertowo, a występ uwieńczył zdobyciem przepięknej bramki. Nie dość, że pomimo swoich filigranowych warunków walczył za dwóch, to popisywał się do tego pięknymi technicznymi zagraniami.Niestety, ale jego partnerzy byli na tyle nieudolni, że krakowski klub przegrał 3:1.

Przykład?  W pierwszej połowie piękną podcinką nad obrońcami Legii Warszawa podał piłkę do Van der Biezena. Wystarczyło tylko dotknąć piłki, Holender jednak w nią nie trafił.

Takich sytuacji jest mnóstwo. Ntibazonkiza jest po prosty zbyt dobry na Cracovię. Niech pogra jeszcze jedną rundę i odejdzie jak najszybciej. Każdy polski zespół miałby z tego zawodnika ogromną pociechę.
Read more
niedziela, 7 sierpnia 2011
no image

Działacze Lecha Poznań niedawno chwalili się, że już im trawa rośnie! W Krakowie mają jednak więcej powodów do radości. Kiedy Wisła niezbyt radzi sobie w Ekstraklasie, piłkarze mogą udać się na grzybobranie. Ale radzę im pamiętać, że niektóre grzyby są jadalne tylko raz...
Read more
no image

Trzeba umieć uczyć się na błędach. Doskonale wie o tym Karim Benzema, który po licznych upadkach wreszcie wstał i ma się bardzo dobrze.

Karim na początku gry w Blancos nie radził sobie z nadwagą, miał problemy z wymiarem sprawiedliwości (pamiętna sprawa z nieletnią prostytutką) i nie znał języka. Pod wodzą Mourinho Benzema musiał wziąć się za siebie. Nie było innej opcji, Portugalczyk jest twardy i każdy wie jak skończyłoby się zakwestionowanie jego zdania czy brak pracy na treningach.

Francuz przygotowania do sezonu 2011/12 może zaliczyć do bardzo udanych. Napastnik został najlepszym strzelcem drużyny, zdobywając 8 bramek w 7 meczach. Wyprzedził nawet superstrzelca, Cristiano Ronaldo. Pokonywał kolejno bramkarzy LA Galaxy, Herthy Berlin (dwa razy), Leicesteru City, a w meczach przeciwko Guangzhou Evergrande i Tianjin Teda ustrzelił dublet w obu spotkaniach. Przeciwnicy co prawda nie byli zbyt wymagający, ale Francuz pokazał, że jest w dobrej formie.

Przepis na sukces jest bardzo prosty. Benz po prostu... zrzucił kilka dodatkowych kilogramów! Jak się okazało swoją cegiełkę dołożył także selekcjoner reprezentacji Francji, Laurent Blanc. - Rok temu miał dwa, trzy kilo nadwagi. Teraz jednak nie popełnił tego błędu. Regularnie go przestrzegałem, bo przecież wie jak trudno jest pozbyć się nadwagi, która działa tylko na jego niekorzyść. Na tym poziomie musisz spełniać pewne warunki - powiedział niedawno Blanc.

W mediach huczy od plotek. Benzema wywalczył sobie miejsce w pierwszej jedenastce co najmniej do zimy, kiedy to do klubu trafi utalentowany Brazylijczyk Neymar. Jak na razie wydaje się, że nikt nie może mu zagrozić. Gonzalo Higuain nie może odnaleźć formy sprzed kontuzji, a Alvaro Morata jest jeszcze zbyt młody. Nie wiadomo czy do klubu wreszcie trafi Emmanuel Adebayor, ale to dla Karima żadna konkurencja. Pokazał już Togijczykowi jego miejsce wiosną.

Benzema nie może zmarnować najbliższego półrocza i  żywić się w restauracjach typu fast-food. Bo przecież każdy wie jak bardzo utalentowany jest to zawodnik, a pod skrzydłami Mourinho i Blanca powinien jeszcze się rozwinąć.
Read more
sobota, 6 sierpnia 2011
no image

Jak informuje serwis legia.net, poczynaniom Michała Żyro podczas najbliższego spotkania z Cracovią będą przyglądać się scouci Wolfsburga.

Za dużo jednak nie zobaczą, no chyba, że będą chcieli sprowadzić zawodnika obserwując jak przykłada się na rozgrzewce, czy jak reaguje na ławce rezerwowych podczas spotkania. Przy sporym szczęściu poobserwują go przez ostatnie 5-10 minut na murawie.

A tak całkiem serio, to bardzo dobrze, że silny, niemiecki zespół interesuje się młodym polskim talentem. Ciekawe czy coś z tego wyjdzie, jednak jeśli już, to Żyro najpierw wyląduje w rezerwach, gdzie będzie musiał pracować mocniej niż dotychczas. Oby nie przepadł, ale jak na razie, to musi przekonać do siebie scoutów, a łatwo miał nie będzie, bo przecież nikt nie sprowadzi zawodnika z ławki.
Read more
piątek, 5 sierpnia 2011
no image

Wylosowano pary czwartej rundy kwalifikacji do Ligi Europy. Mam mieszane uczucia. 

Śląsk Wrocław trafił całkiem nieźle. Rapid Bukareszt, czwarta drużyna ligi rumuńskiej nie powinna sprawiać wielkiego problemu, jednak moim zdaniem będzie to dwumecz bez wyraźnego faworyta. Rapid nie jest jakimś wielkim zespołem, sądzę, że w polskiej Ekstraklasie byłby drużyną podobna do Śląska.

Przejdźmy do Legii. Można powiedzieć - szczęście w nieszczęściu. Spartak Moskwa przy Athletic Bilbao i Tottenhamie Hotspur to zdecydowanie lżejszy rywal, ale także trudny. Rosyjska jest w trakcie sezonu i po osiemnastu kolejka plasuje się na siódmym miejscu w tabeli.

Lekko mówiąc, bardzo nisko, patrząc na markę i potencjał zespołu. Teraz Spartak został jednak wzmocniony. Do drużyny trafił m.in Demy de Zeeuw pozyskany z Ajaxu Amsterdam, ale pamiętajmy, nazwiska nie graja. Piłkarz najpierw musi złapać rytm z nowymi kolegami.

Bardzo prawdopodobne, że przed Śląskiem piękna jesień. Legia będzie miała dużo trudniej, ale to także silna drużyna i z dyscypliną taktyczną, zaangażowaniem i odrobiną szczęścia także powinna zakwalifikować się do Europy. 
Read more
czwartek, 4 sierpnia 2011
Brawo Karim! Schudłeś!

Selekcjoner reprezentacji Francji pochwalił swojego rodaka, Karima Benzemę za naukę na błędach. Piłkarz fizycznie wygląda bardzo dobrze.

Benzema zdobył sześć bramek w sześciu meczach podczas tegorocznej pretemporady. Wydaje się, że wywalczył sobie miano podstawowego napastnika w najbliższym sezonie.

Napastnik wyraźnie schudł za co pochwalił go trener kadry narodowej. "Na początku ubiegłego sezonu przeszkadzały mu dwa lub trzy dodatkowe kilogramy. Teraz nie powtórzył tego błędu, ponieważ wie jak to się skończyło i jest w świetnej formie", stwierdził Blanc.

"Karim nareszcie zrozumiał, że kiedy grasz na najwyższym poziomie, musisz spełniać pewne wymagania. Bez problemów z wagą będzie bardzo dobrze przygotowany do nowego sezonu."

"W optymalnej formie Benzema jest jednym z najlepszych napastników w Europie i na Świecie", zakończył Blanc.
Read more
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
no image

Były bramkarz Realu Madryt, Jerzy Dudek, nadal poszukuje nowego klubu. Doświadczony golkiper od końca poprzedniego sezonu pozostaje wolnym zawodnikiem. Niektórzy mówią, że zakończył już karierę, jednak Polak jasno dał do zrozumienia, że nie chce jeszcze zawieszać butów na kołku.

- Z wielką chęcią grywam w golfa, w siatkówkę. Ale to piłka jest moim zawodem. Dała mi w życiu wszystko, jest pasją i miłością. Mam świadomość, że przyjdzie pora, aby się pożegnać. Na razie się zastanawiam i korzystam z każdej godziny wolnego czasu - powiedział dla Polskatimes.pl. 
O Dudka pytało kilka polskich klubów, na czele z warszawska Polonią, jednak ten nie zamierza występować w T-Mobile Ekstraklasie. - Mam sentyment do polskiej piłki, ale na razie nie podejmuje rękawicy.  
Dudek nie może jednak narzekać na brak ofert z zagranicy. Jak sam jednak mówi, czeka na coś ciekawego. - Oferty są, ale bardzo niekonkretne i mało ambitne. Składane przez kluby walczące o utrzymanie w swoich ligach, a to mnie nie interesuje. Do tej pory grałem zawsze o najwyższe cele, w Lidze Mistrzów, zatem Rayo Vallecano czy Leeds nie bardzo mi podchodzą. To takie kluby ze spekulacji.

Stawiam więc pytanie, czy Dudek jest aż takim narcyzem na jakiego (przymnajmniej mnie) wygląda czy po prostu leniem? 38-letniemu bramkarzowi nie odpowiadają oferty z lig hiszpańskiej, angielskiej polskiej czy amerykańskiej MLS. Który klub walczący o wyższe cele niż utrzymanie (prócz ligi polskiej) chciałby u siebie Dudka w tym wieku? Odpowiadam - żaden. A jeśli już doszłoby do transferu to Polak za pewno byłby jedynie rezerwowym, czy jak ostatnio w Realu kibicem z trybun.

Mam ogromny szacunek do Dudka, ale niech wreszcie zejdzie na ziemię. Czasy świetności ma już za sobą i jeśli chce jeszcze pograć w piłkę na dobrym poziomie, po prostu musi to zrobić.
Read more
no image

Czas na pierwszy przegląd prasy w nowym sezonie 2011/2012. Poniżej przedstawiamy zbiór ciekawych informacji na temat kieleckiej drużyny jakie ostatnio pojawiły się w mediach.

weszlo.com
Zarząd Korony wszędzie szuka wzmocnień, jednak niezbyt to mu wychodzi co zauważyli dziennikarze weszlo.com. Słabiutko grał Tadas Kijanskas. To nawet zabawne, że kielecki klub koniecznie szukał oszczędności i… zakontraktował reprezentanta Litwy. W związku z tym miejsce w składzie – przynajmniej na razie – stracił Hernani, który… zarabia ponad 80 tysięcy złotych miesięcznie. Doskonała oszczędność, napisali po meczu z Cracovią.

echodnia.eu
Korona otrzyma od radnych miasta Kielce 4,3 miliona złotych. Pieniądze miały pierwotnie zostać przeznaczone na inwestycje drogowe, które jednak w tym roku nie zostaną zrealizowane. Na co zostaną przeznaczone pieniądze tłumaczy skarbnik miasta, Barbara Nowak. - Pieniądze są potrzebne na wydatki klubu związane z rozpoczęciem rozgrywek. Nie wiem, czy to będzie ostatnia pomoc w tym roku od miasta, bo nie znam umów jakie klub ma z Ekstraklasą i jakie pieniądze otrzyma z innych źródeł. Uważam, że ta kwota powinna wystarczyć do końca tego roku. Jeśli chodzi o oszczędności to klub pozbywa się najdroższych zawodników a stawia na młodych, ambitnych, tańszych ale nie gorszych. Utrzymanie zawodników to 70 procent kosztów.

- Jeśli nie przekażemy tych pieniędzy, to skierujemy Koronę na drogę, jaką poszedł KSZO Ostrowiec. I będzie wstyd. Sport musi kosztować. Proszę potraktować, że te 4 miliony przekazujemy na promocje Kielc –dodał radny Marcin Perz.

Pieniądze Złocisto-Krwistym przyznano praktycznie jednogłośnie. 17 radnych głosowało za przyznaniem, a 5 wstrzymało się od głosu.

sports.pl:
Kiedy kapitanem zespołu okazał się Kamil Kuzera wielu kibiców zadawało sobie pytanie, dlaczego nie bardziej doświadczony lider drużyny, Aleksandar Vuković. Serb po prostu nie chciał przyjąć opaski, co tłumaczy w rozmowie ze sports.pl - Kiedy oddałem opaskę w Legii, powiedziałem sobie, że już jej więcej nie wezmę. Nie jest mi ona potrzebna, by dobrze czuć się na boisku. Nie kandydowałem więc ani wtedy, gdy wybrany został Nikola Mijailović, ani teraz, gdy koledzy wybrali Kamila Kuzerę. Chcę się skupić na pracy na boisku, a rola kapitana często jest związana z wydarzeniami pozaboiskowymi. Tam, gdzie są biurka, prezesi... W dalszej części rozmowy Serb wyjawił, że i tak otrzymał kilka głosów, ale zostały unieważnione.

pisane dla mks-korona-kielce.pl
Read more
no image

Kupiłem sobie nie tak dawno Ligopedię 2011 Magazynu Futbol, gdy otworzyłem ją pierwszy raz (przez przypadek) trafiłem na stronę Lecha Poznań i zauważyłem, że zamieścili tzw. prognozę, które miejsce będzie zajmować dana drużyna na koniec sezonu (dla Lecha napisali 2-3 miejsce). 

Od razu, będąc bardzo ciekawym przerzuciłem na stronicę poświęconą Koronie Kielce i… wybuchłem śmiechem. „Futbol” prognozuje że Korona zajmie na koniec sezonu 16 miejsce, nawet nie 15-16 tylko po prostu 16. Robiło się coraz śmieszniej gdy przeglądałem inne zespoły Podbeskidzie: 15 miejsce, Łódzki KS: 14-15 miejsce, Cracovia 8-10 miejsce. Rozumiem, że złocisto-krwiści nie są w tym sezonie zbyt mocni kadrowo, ale to zestawienie jasno mówi o tym, że Korona nie ma nawet najmniejszych szans na utrzymanie.

Dobrze, że piłkarze z Kielc postanowili zagrać wszystkim na nosie i pokonali po naprawdę dobrym i zaciętym meczu Cracovię na ich terenie. Szczerze mówiąc to tak zaangażowanych w grę Kielczan dawno nie widziałem. Może nie każde podanie dochodziło do adresata, może nie każdy strzał był oddany w światło bramki. Ale po złym podaniu – pressing, częste strzały nawet z trudniejszych pozycji, walka o każdą piłkę. Wygląda to hm… nieźle, bo biorąc pod uwagę to, że przy Kałuży Korona przez ostatnie dwa lata, dwa razy dostała po trzy bramki, a także to, że Krakowianie znów odgrażają się, że będą walczyć o puchary i oczywiście to, iż dołączył do nich Niedzielan można powiedzieć, że jest nieźle.

Ważne jest to, że zawodnicy w żółto czerwonych trykotach w okresie przygotowawczym prezentowali się dobrze, wiec tym bardziej nie rozumiem takiej prognozy Futbolu!

Ja nie będę prognozował, czy Korona zajmie 16, 10, czy 1 miejsce, bo to zweryfikuje boisko, ale wydaje się, że wszystko idzie w dobrym kierunku i wreszcie my kibice żółto-czerwonych będziemy mogli mówić o swojej drużynie „Waleczne serce – Korona Kielce”!

PS. Oby to nie były dobre złego początki!

autor: banan
Read more
no image

Kiedy Pedro Leon przychodził do Realu Madryt cieszylem się jak i wielu Madridistas. Młody, Hiszpan, z przedmieść Madrytu jak najbardziej mi to pasowało. 
 
Były skrzydłowy Getafe był ponoć pomysłem Florentino i elementem hiszpanizacji Realu Madryt. Mou od czasu do czasu dawał mu szanse, a ten zazwyczaj je wykorzystywał. Wszystko było w porządku, aż do jak się później okazało feralnego spotkania z Levante.

Realowi wtedy nie szło. Pedro wszedł na końcówkę spotkania i zmienił obraz gry Blancos. Przeprowadził kilka ciekawych rajdów, stwarzał sytuacji, uogólniając, zagrał bardzo dobrze. Na jednym z treningów przed spotkaniem przeciwko Auxerre Leon ‘przykozaczył’, mówiąc, że po tym co pokazał z Levante, Mourinho wystawi go w pierwszym składzie na najbliższy mecz.

Nie wiadomo jak, ale te słowa doszły do The Special One. Jak łatwo się domyślić, Portugalczyk się zdenerwował i nie powołał zawodnika na mecz, w którym miał zagrać od początku (przynajmniej według niego). Dodatkowo zapytany prze dziennikarzy o brak powołania dla Hiszpana odparł „Pedro Leon to nie Diego Maradona, nie wiem dlaczego tak to rozdmuchujecie”, po czym opuścił salę konferencyjną.

Później zawodnik otrzymywał co raz mniej szans, nawiasem mówiąc, nie dostawał ich wcale. Teraz Mourinho sprowadzając Callejona jasno dał mu do zrozumienia, że nie ma tu dla niego miejsca.

Pedro Leon jest pierwszym zawodnikiem, który ma opuścić Real Madryt. Pytali o niego już Liverpool, AC Milan, Manchester City i Valencia. W drużynie „Nietoperzy” mógł zostać jednym z liderów, gdyż odszedł podstawowy skrzydłowy Joaquin. Niestety, ale szansa uciekła, Valencia sprowadziła z Alemrii Pablo Piattiego. Która szansa jeszcze mu ucieknie?

Pytanie tylko, czy zawodnik nadal chce inkasować za trenowanie sporą liczbę pieniędzy, czy pokazać wszystkim, że stać go na triumfowanie w Madrycie. Ambicja, czy pieniądze?

tekst pisany szóstego lipca dla realmadryt.net
Read more
no image

Warszawki raper Chada wypuścił pod koniec maja kolejna solową płytę „WGW – Wiara Gwarancją Wygranej”. Krążek został tradycyjnie wydany w StepRecords. Dlaczego piszę o płycie dopiero teraz? Bo dopiero niedawno się nią zajarałem. 
 
Nie jestem wielkim fanem ulicznego rapu, jednak płyta Chady dopiero po trzecim odtworzeniu mi się spodobała. Jest świetna, szczególnie bitowo. Zwrotki także nie pozostawiają wiele do życzenia. W niektórych trackach rymuje się prawie każdy wers, co sprawia, że słcuah sie tego całkiem dobrze.

Fani bragga znajdą coś dla siebie, ale także ci, którzy wolą przesłanie mogą być zadowoleni. Chada świetnie to połączył. Moim faworytem na płycie jest Ferment, z gościnnym udziałem Sokoła i Braha jak i remix tego kawałka w wykonaniu L-PRO. Bit jak i tekst rozpierdalają membrany. Podobają mi się także tracki takie jak „L”, Zrywam z umiarem i ***** skurwiel, z HIFI Bandą, gdzie zwrotka Hadesa potwierdziła jego dobrą formę. Jednym z lepszych tracków jest także Na tych osiedlach II.

Goście na płycie są fenomenalni. Sobota, wspomniani Sokół i Brahu, Sobota, Ero, Pezet, Małolat, PiH, Eldo, DGE.. Jednym słowem, sama elita. Swoją drogą, Gural nawinął wreszcie jak za starych dobrych czasów.  Wydaje mi sięjednak , że goście swoimi featuringami nieco przyćmili Chadę.

Cóż, płytą roku raczej WGW nie zostanie, ale to solidna produkcja. Osoby, który kupiły krążek nie maja czego żałować, a te, które tego nie zrobiły wysyłam do empika.
Read more